top of page

15 odkryć menedżerskich - edycja 2 - S02E07 - Maciej Pytlowany


Drodzy Przyjaciele,

zapraszamy Was na kolejny wywiad z doświadczonym Menedżerem w ramach Manage or Die Interview. Dzisiaj Gościem naszego cyklu będzie Maciej Pytlowany, menedżer z ponad 25 letnim doświadczeniem. Większość doświadczeń związana jest z obszarem sprzedaży w branży FMCG, ale ma za sobą doświadczenia związane z zarządzaniem w obszarze produkcyjnym.

Jakie są najważniejsze wartości, którymi kierujesz się w życiu zawodowym?

Jedną z najważniejszych dla mnie wartości jest otwartość w relacjach z współpracownikami, transparentna komunikacja oraz zaangażowanie w pracę. Otwartość i transparentność w moim rozumieniu to bezpośrednia komunikacja, bez niedomówień, ale jednocześnie z poszanowaniem drugiej strony. Zwłaszcza w trudnych sytuacjach. Nie możesz oczekiwać, że zespół Ci zaufa, jeśli nie będzie widział spójności pomiędzy tym co deklarujesz, a tym co robisz.

Podobnie jest z zaangażowaniem. Wierzę, że jeśli chcę wymagać od swojego zespołu zaangażowania, proaktywnego podejścia do pracy, a czasami, w trudnych sytuacjach 100% wysiłku, to najpierw samemu trzeba pokazać, że jesteś gotów stanąć z zespołem na pierwszej linii i dać z siebie, tyle ile wymagasz od innych.



Jaki był przełomowy moment w Twojej karierze zawodowej?

Uważam, że była to radykalna zmiana obszaru, którym musiałem się zajmować. Po około 20 latach pracy w sprzedaży, gdzie czułem się ekspertem, podjąłem wyzwanie, aby przejść do części logistyczo-produkcyjnej na nietypowy 12-18 miesięczny projekt. Propozycja wyszła ze strony firmy i z pilnej potrzeby, a ja zdecydowałem się podjąć wyzwanie. Wyobraźcie sobie, że trafiacie do środowiska, o którym nie macie pojęcia – inne procesy, inny sposób pracy, inny język zawodowy. Pamiętam, że po jednym ze spotkań zespołu managerskiego w fabryce nie miałem pojęcia o czym rozmawialiśmy. 😊

Musiałem wtedy bardzo szybko zacząć zdobywać nową wiedzę praktycznie od podstaw. Moja rola w tamtym czasie była dość nietypowa (niestety nie mogę podać wielu szczegółów), ale wymagała dobrej komunikacji z wieloma osobami w fabryce na różnych poziomach zarządzania, a także z zewnętrznymi interesariuszami. Musiałem szybko zrozumieć jak działa ta odnoga biznesu, jak się w niej poruszać i jak angażować w moje działania innych.

Jak się później okazało, nie skończyło się na jednym, 12 miesięcznym projekcie (w sumie były jeszcze kolejne 3), ale to pierwsze doświadczenie dało mi kilka rzeczy. Nauczyło szybkiego zdobywania wiedzy niezbędnej, aby podejmować decyzje, analizowania źródeł błędów i szybkiego wdrażania działań korygujących, skutecznego angażowania innych oraz w miarę skutecznego działania w sytuacji, gdy obszar niepewności jest dość duży.



Jak z biegiem czasu zmienił się Twój styl zarządzania i dlaczego?

Jako młody menedżer myślałem, że jako szef powinienem wiedzieć wszystko najlepiej i że właśnie tego oczekuje ode mnie mój zespół. Wydaje mi się, że w taki sposób pracy wszedłem nieświadomie, ale z czasem zacząłem zdawać sobie sprawę, że to ślepa uliczka, która zabija inicjatywę (której swoją drogą oczekiwałem od zespołu 😊). Gdy sobie to uświadomiłem i pierwszy raz zmieniłem swoje zachowanie, do dziś pamiętam zabawną historię, która się z tym wiązała. Zadzwonił do mnie przedstawiciel i standardowo zakomunikował „słuchaj, mam problem z…”. Jednak zamiast standardowej odpowiedzi z instrukcją, usłyszał pytanie o propozycję rozwiązania. I wtedy nastąpiła prawie minutowa cisza. Od tamtego czasu przeszedłem dość długą drogę od wszystko wiedzącego szefa, do menedżera, który wciąga zespół w wypracowywanie rozwiązań, zachęca do dzielenia się opiniami i pomysłami, a także zachęca do podejmowania decyzji i przejmowania odpowiedzialności.

Staram się jak najlepiej poznać mocne strony członków swojego zespołu oraz obszary w których wymagają rozwoju i dostosować wsparcie do aktualnego poziomu kompetencji.

Drugim obszarem, który uległ znacznej zmianie to sposób komunikacji z zespołem. Kiedyś najczęściej wskazywałem jakie są przed zespołem zadania i oczekiwane efekty lub jakie zmiany musimy wdrożyć. Najkrócej rzecz ujmując ograniczałem się do stwierdzenia „to i to musimy zrobić”. Dziś w miarę możliwości staram się pokazać szerszy kontekst podejmowanych działań lub decyzji.

Niejednokrotnie przekonałem się, że gdy współpracownicy lepiej rozumieją nasz cel to tym więcej pojawia się kreatywnych pomysłów na jego rozwiązanie.

Jakie działania podejmujesz, aby kształtować pozytywne relacje w swoim zespole / dziale / firmie?

Za jedną z ważniejszych rzeczy jest docenianie pracy innych. Wiem, że na wyniki pracy mojego zespołu (dział sprzedaży) większy lub mniejszy wpływ mają inne zespoły w firmie. Staram się zrozumieć ich perspektywę, doceniać to co robią i pokazywać to również na forum mojego zespołu. Bezpośrednio w swoim dziale staram się angażować wszystkich w wypracowywanie rozwiązań, pokazywać na forum indywidualne sukcesy. Jednocześnie dbam o regularny feedback. I nie mam na myśli formalnego procesu kwartalnych lub półrocznych podsumowań, ale regularną zwrotną informację dotyczącą codziennej pracy.

Drugim bardzo ważnym dla mnie elementem jest wzajemny szacunek. Nie wyobrażam sobie współpracy z kimś, kto lekceważy innych członków zespołu. Nie mógłbym również pracować w firmie, w której takie podejście do ludzi byłoby akceptowalne przez zespół zarządzający lub moich przełożonych.

Trzecim elementem jest słuchanie, tak aby zrozumieć intencje i racje drugiej strony. Nie oznacza to, że muszę przyjąć czyjś punkt widzenia lub zgodzić się na warunki. Ale wzajemne zrozumienie i okazanie tego tworzy grunt, aby wypracowywać wspólne rozwiązania.



Jaki jest Twój największy, dotychczasowy sukces menedżerski?

Myślę, że jest to zmiana sposobu w pracy całego działu sprzedaży, którym aktualnie zarządzam. Patrząc z perspektywy 2.5 roku na różnicę pomiędzy tym co było, a tym jak pracujemy obecnie widzę jaką, długą drogę przeszliśmy. Mam tutaj na myśli zarówno uporządkowanie i usprawnienie części procesów, jak i poziom kompetencji funkcjonalnych poszczególnych członków zespołu oraz ich umiejętność współpracy pomiędzy sobą i z innymi zespołami.



Jakiej decyzji menedżerskiej najbardziej żałujesz?

Po kilku latach w dziale KA (Key Account - kluczowych klientów), w której odnosiłem sukcesy i bardzo ją lubiłem dostałem propozycję objęcia dużego zespołu przedstawicieli handlowych. W tamtym czasie nie tylko odpowiadałem za współpracę z ważnymi klientami, ale prowadziłem mały zespół KAMów (Key Account Manager'ów), więc propozycja to mógł być naprawdę duży skok do przodu. Byłem w swojej roli dopiero 2 lata i bardzo podobało mi się to co robiłem (do dziś uwielbiam tą część biznesu) więc uznałem, że chcę się dalej rozwijać w tym obszarze i odmówiłem.

Nie wiem, czy powinienem tą decyzję traktować w kategoriach, tych których żałuję, ale na pewno wiele razy się zastanawiałem jak potoczyłaby się moja dalsza kariera, gdybym zaakceptował propozycję. Na pewno jedne drzwi się przede mną wtedy zamknęły, przynajmniej na jakiś czas, ale inne się otworzyły.



Co Cię motywuje w pracy?

Jeszcze kilka tak temu, na takie pytanie odpowiadałem – realizacja celu, mając na myśli wynik sprzedaży. 😊

Jednak dziś, to z czego mam największą satysfakcję to dwa obszary. Pierwszy jest związany z ludźmi, którymi pracuję i mam szansę pomagać im w rozwoju zawodowym. Jeśli widzę, że dana osoba / osoby chcą się rozwijać, uczyć nowych rzeczy lub doskonalić swoje kompetencje czy to pod potrzeby obecnego stanowiska, czy przyszłych, jestem w stanie poświęcić im sporo czasu dodatkowo, aby ich wesprzeć. I daje straszną frajdę jak z perspektywy czasu patrzysz na ludzi, z którymi pracujesz lub pracowałeś i widzisz dokąd doszli.

Drugim silnym motywatorem jest możliwość wywierania pozytywnego wpływu na organizację, w której pracuję. Mam tutaj na myśli nie tylko poprawę efektywności procesów czy wprowadzanie innowacji, ale również, a może przede wszystkim budowę zaangażowania w zespole, któremu przewodzę i rozwijanie współpracy pomiędzy zespołami, np. sprzedażą i marketingiem.



Jakiego szefa chciałbyś mieć?

Wspomniałem wcześniej jak ważna w mojej pracy jest otwarta komunikacja i szacunek dla współpracowników. Tego również oczekuję od swoich szefów – zarówno w stosunku do mnie, jak i do innych członków zespołu bez względu na ich pozycję w organizacji.

Doceniam u swoich szefów takie cechy jak otwartość na argumenty innych, chęć dyskusji o potencjalnych rozwiązaniach oraz umiejętność i chęć do angażowania zespołu w proces wypracowania rozwiązań i podejmowania decyzji.

Ważne jest również, aby sam był w stanie podjąć ostateczną decyzję, zwłaszcza w sytuacji, gdy nie mamy kompletu danych, a brak decyzji oznacza więcej szkód niż pożytku.



Co najbardziej lubisz w pracy Menedżera?

Chyba to, że taka praca wiąże się z możliwością ciągłego rozwoju na wielu różnych płaszczyznach. Na co dzień mierzymy się z wyzwaniami związanymi z rynkiem czy klientami, rozwojem technologii oraz związane z zespołami, którymi zarządzamy. Od nas tylko zależy czy będziemy traktować te wyzwania jak „kłody rzucane pod nogi” czy jako okazję do rozwoju. Ja preferuję to drugie podejście i właśnie to lubię w tej pracy najbardziej.



Co jest najtrudniejsze w pracy Menedżera?

Dla mnie osobiście to podjęcie decyzji dotyczącej zakończenia z kimś współpracy. Niestety takie sytuacje są związane z naszym zawodem i niejednokrotnie musiałem takie decyzje podejmować i komunikować. Każdy, kto zamierza zostać menedżerem musi się liczyć z tym, że kiedyś może stanąć przed taką decyzją.



Jako doświadczony Menedżer, jakie rady dasz młodym liderom, będącej na początku drogi zawodowej?

Każdy menedżer powinien pamiętać, że

trwały sukces nigdy nie jest dziełem tylko jednej osoby.

Pracujemy i osiągamy nasze cele wspólnie z naszymi zespołami i dzięki nim. To na co moim zdaniem młodzi liderzy powinni zwrócić uwagę, to jak skuteczne angażować, motywować i rozwijać swoich podwładnych. Im więcej czasu poświęcimy na rozwijanie kompetencji naszych współpracowników, tym więcej odpowiedzialności będziemy im w stanie przekazać, co naprawdę pozytywnie wpływa na motywację i zaangażowanie. I nie bójmy się popełniać błędów, a także, nie szukajmy winnych, gdy ktoś z zespołu je popełni. Zamiast tego potraktujcie to jako okazję do wspólnego uczenia się – zobaczcie wspólnie co leżało u źródeł błędu i jak można go na przyszłość uniknąć.



Jakbyś miał wybrać jedną osobę z biznesu, która imponuje Ci w roli Menedżera to kto to by był i dlaczego?

Miałem przyjemność poznać wielu świetnych menedżerów zarówno w firmach, w których pracowałem jak i wśród moich klientów. Jednak największy wpływ na mnie jako managera miał mój szef z czasu pracy w zespole zarządzającym fabryką w Poznaniu. Z jednej strony świetny fachowiec w swoim obszarze (produkcyjno – inżynieryjnym), z szerokim spojrzeniem na biznes, fan technologii i jak sam mówił „gadżeciarz nowinek technicznych”. Z drugiej strony osoba z fantastycznym podejściem do rozwijania podwładnych, potrafiący angażować zespół – zarówno ten, bezpośrednio z nim pracujący, jak i duży, prawie 500 osobowy team fabryczny. Gdybym miał w kilku prostych słowach powiedzieć czym mi imponuje to określiłbym to jako idealne połączenie kompetencji funkcjonalnych, umiejętności szerokiego spojrzenia na biznes, chęci do rozwijania ludzi i pełnej spójności pomiędzy deklaracjami i działaniami.



Jaka jest Twoja największa pasja?

Uwielbiam sport i regularnie go uprawiam. Jako nastolatek kilka lat judo, później pojawiło się na kilka lat aikido, aż w końcu jakieś 10 lat temu odkryłem biegi przełajowe, Crossfit i Kettlebell Lifting. Te ostatnie dwie dyscypliny są ze mną do dnia dzisiejszego, a w przypadku kettlebell przez jakiś czas prowadziłem również jako instruktor grupę treningową w klubie crossfit. Dla mnie regularne treningi są świetnym sposobem na złapanie dystansu do codzienności.



Jak oceniasz dzisiejszą kadrę menedżerską, która Cię otacza? Co byś zmienił w ich stylu pracy?

Menedżerowie, z którymi mam obecnie przyjemność współpracować pochodzą z różnych branż, pracowali w różnych kulturach organizacyjnych i nie ma co ukrywać, różnimy się stażem. Jednak to, co bardzo doceniam w każdej z tych osób, to otwartość na opinie innych, chęć dzielenia się wiedzą i wzajemnego uczenia się od siebie. Myślę, że wiele firm chciałoby, aby ich zespoły menedżerskie potrafiły z sobą w taki sposób współpracować. A co by zmienił? To już jest tajemnica naszych wzajemnych rozmów 1:1. 😊



Co dla Ciebie oznacza „Manage or Die”?

Jako menedżer zawsze pamiętam, że wyniki osiągam dzięki ludziom i z ich pomocą. Moją odpowiedzialnością jest, aby wiedzieli czego od nich oczekuję, mieli narzędzia do realizacji swoich zadań i aby mogli się rozwijać. To m.in. oznacza dla mnie zarządzanie. Jeśli o tym zapomnę to niestety jako menadżer polegnę.



Dziękujemy bardzo!


Menedżer z ponad 25 letnim doświadczeniem. Większość doświadczeń związana jest z obszarem sprzedaży w branży FMCG, ale ma za sobą doświadczenia związane z zarządzaniem w obszarze produkcyjnym. Uważa, że jednym z najważniejszych obszarów pracy menadżera jest rozwój zespołu. Prywatnie miłośnik sportu.



Chcesz skontaktować się z Autorem, kliknij tutaj.


Jeżeli jesteś Menedżerką lub Menedżerem z doświadczeniem i chcesz podzielić się nim z innymi w ramach naszego cyklu wywiadów, koniecznie napisz do nas kontakt@manageordie.org


Cykl wywiadów prezentowany będzie 1 x w miesiącu w następujących miejscach:



61 wyświetleń0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie
bottom of page