Agata Wiszniewska - Mogę powiedzieć, że nie zarządzam “dla ludzi”, ale razem z ludźmi - 15 odkryć menedżerskich - edycja 2 - S02E20
- 15 odkryć menedżerskich

- 10 paź
- 8 minut(y) czytania
Drodzy Przyjaciele,
zapraszamy Was na kolejny wywiad z doświadczoną Menedżerką w ramach Manage or Die Interview. Dzisiaj Gościnią naszego cyklu (15 odkryć menedżerskich) jest Agata Wiszniewska, liderka, menedżerka, z blisko 15-letnim doświadczeniem w zarządzaniu zespołem, w tym ponad 5 lat na stanowisku kierowniczym. Łączy praktyczną wiedzę operacyjną i strategiczną z solidnym zapleczem teoretycznym zdobywanym na studiach.

Jakie są najważniejsze wartości, którymi kierujesz się w życiu zawodowym?
W mojej pracy zawodowej kieruję się trzema fundamentami: zaufaniem, pokorą i otwartą komunikacją.
Zaufanie jest dla mnie podstawą każdej relacji - zarówno z zespołem, jak i z partnerami biznesowymi. Głęboko wierzę, że bez wzajemnego zaufania trudno o prawdziwą współpracę i długotrwałe efekty.
Pokora pozwala mi patrzeć na wyzwania z perspektywą ucznia – gotowego słuchać, uczyć się i przyjmować konstruktywna krytykę. To ona daje przestrzeń do rozwoju i doceniania wkładu i zaangażowania innych.
Otwarta komunikacja jest mostem, który łączy wszystkie działania. Dzięki niej możemy jasno wyrażać oczekiwania, rozwiązywać problemy zanim urosną, a także budować środowisko, w którym każdy czuje się wysłuchany, zrozumiany i ważny.
Dla mnie te wartości tworzą kompas, który prowadzi mnie w codziennej pracy i pomaga budować kulturę wzajemnego szacunku i zaangażowania.
Jaki był przełomowy moment w Twojej karierze zawodowej?
Przełomowym momentem w mojej karierze był powrót po urlopie macierzyńskim na stanowisko menedżerki sklepu – jednak bez sklepu, którym mogłabym od razu zarządzać. Jednocześnie rozpoczęłam studia, więc czułam się trochę jak ponowna debiutantka w dwóch światach na raz. Zamiast od razu wejść w rutynę codziennego prowadzenia sklepu, ten czas poświęciłam na intensywne uczenie się - zarówno na uczelni, jak i w pracy: wdrażałam się w nowe procedury, analizowałam wyniki innych sklepów, brałam udział w projektach rozwojowych, a także wspierałam różne zespoły tam, gdzie było to potrzebne. To doświadczenie nauczyło mnie cierpliwości do procesu i doceniania wartości przygotowania zanim weźmie się pełną odpowiedzialność. Studia dawały mi nowe narzędzia i wiedzę, którą mogłam od razu testować w zadaniach menadżerskich, a brak własnego sklepu zmusił mnie poniekąd do patrzenia szerzej – poznawania różnych modeli pracy i budowania relacji nie tylko w jednej lokalizacji.
Dziś wiem, że ten powrót był solidnym fundamentem: pozwolił mi wejść w nową rolę pewniej, z szerszą perspektywą i jeszcze większą świadomością, jak wiele można osiągnąć łącząc naukę z praktyką.
Jak z biegiem czasu zmienił się Twój styl zarządzania i dlaczego?
Mój styl zarządzania z czasem przeszedł dużą przemianę - od bardzo zadaniowego i skupionego na kontroli do bardziej partnerskiego i opartego na zaufaniu.
Na początku jako młoda menedżerka, stawiałam na szczegółowe monitorowanie i bycie w każdym procesie “na bieżąco”. Wynikało to częściowo z chęci udowodnienia sobie i innym, że potrafię sprostać odpowiedzialności. Z czasem - dzięki doświadczeniom, studiom i obserwacji pracy innych liderów - zrozumiałam, że prawdziwa siła lidera leży w tym, by dać ludziom przestrzeń do działania.
Dziś stawiam na jasną komunikację, delegowanie zadań zgodnie z mocnymi stronami zespołu i wspólne wyznaczanie celów.
Zamiast dyktować rozwiązania, częściej zadaję pytania, które inspirują innych do samodzielnego myślenia i podejmowania decyzji.
Wiem, że taka postawa buduje większe zaangażowanie i poczucie współodpowiedzialności. Ta zmiana przyszła z czasem, doświadczeniem i lekcjami wyniesionymi z pracy w różnych warunkach – od pracy w wielu sklepach, przy wielu przebudowach, powrotu po urlopie macierzyńskim, przez okres bez stałego sklepu, po realizację projektów w wielu zespołach. Dziś mogę powiedzieć, że nie zarządzam “dla ludzi”, ale razem z ludźmi - i to jest różnica, która robi największą zmianę w efektach.

Jakie działania podejmujesz, aby kształtować pozytywne relacje w swoim zespole / firmie?
Wierzę, że zespół, w którym panuje zaufanie i wzajemny szacunek. Dzięki temu działa on szybciej, sprawniej i z większym zaangażowaniem.
Dlatego relacje traktuję jako równie ważne jak wyniki – bo wiem, że jedno bez drugiego nie przetrwa na dłuższą metę.
Zwracam uwagę na osiągnięcia, zarówno duże, jak i te z pozoru drobne. Regularny, konstruktywny feedback pomaga utrzymać motywację i poczucie sensu w pracy. Jasno komunikuję cele i upewniam się, że każdy rozumie swoją rolę w ich realizacji. Dzięki temu zespół czuje, że gramy „do jednej bramki”. Dbam o to, by ludzie czuli się bezpiecznie w wyrażaniu swoich opinii i próbowaniu nowych rozwiązań, nawet jeśli wiąże się to z ryzykiem błędu.
Jaki jest Twój największy, dotychczasowy sukces menedżerski?
Mój największy dotychczasowy sukces menedżerski to stworzenie solidnego fundamentu pod dalszy rozwój – tak osobisty, jak i zespołu – dzięki połączeniu nauki z praktyką w wyjątkowym momencie kariery.
Decyzja o studiowaniu kierunku zgodnego z moim zawodem była dla mnie świadomym wyborem inwestycji w siebie. Chciałam nie tylko poszerzyć praktyczną wiedzę, ale też zrozumieć głębiej procesy, które na co dzień realizuję w pracy. Dzięki temu mogłam łączyć teorię z praktyką niemal od razu, testując nowe rozwiązania w realnych sytuacjach. Studia dały mi świeże spojrzenie, wzmocniły pewność siebie w roli menedżerki i pozwoliły jeszcze lepiej wspierać mój zespół w rozwoju. To była decyzja, która okazała się solidnym fundamentem dla kolejnych kroków w mojej karierze.
Jakiej decyzji menedżerskiej najbardziej żałujesz?
Najbardziej żałuję decyzji, w której zbyt długo "trzymałam" w zespole osobę, która pomimo wsparcia i rozmów nie odnajdywała się w swojej roli. Kierowała mną wiara, że każdy może się odnaleźć przy odpowiednim wsparciu. Niestety, w tym przypadku wydłużanie procesu zmiany było obciążające zarówno dla tej osoby, jak i dla całego zespołu.
Dziś wiem, że
rolą lidera jest nie tylko motywowanie i rozwijanie talentów, ale też podejmowanie trudnych decyzji we właściwym czasie – z szacunkiem dla wszystkich stron.
Ta sytuacja nauczyła mnie, że czasem największym wsparciem, jakie można komuś dać, jest pomoc w znalezieniu innej ścieżki, nawet jeśli to oznacza pożegnanie.

Co Cię motywuje w pracy?
W pracy motywuje mnie możliwość realnego wpływu - na ludzi, na procesy i na rozwój firmy. Lubię widzieć, jak działania, które wspólnie podejmujemy, przekładają się na konkretne efekty: zadowolonych klientów, rozwijające się kompetencje w zespole, czy usprawnione procesy, które ułatwiają codzienną pracę.
Ogromną satysfakcję daje mi też obserwowanie, jak moi współpracownicy rosną w swoich rolach – kiedy widzę, że zaczynają wierzyć w swoje możliwości i podejmują inicjatywę.
To właśnie te momenty, gdy zespół nabiera wiatru w żagle, są dla mnie najlepszym paliwem do działania.
Dodatkowo motywuje mnie perspektywa ciągłego rozwoju - każda nowa sytuacja, wyzwanie czy projekt to okazja, żeby poszerzyć swoje umiejętności i spojrzeć na rzeczy z innej perspektywy. Wierzę, że gdy lider sie rozwija, rozwija się też cały jego zespół.
Jakiego szefa chciałabyś mieć?
To pytanie jest dla mnie wyjątkowe, bo odpowiedź mam tu i teraz – aktualnie pracuje z taka Szefową, jaką zawsze chciałabym mieć. W swojej karierze współpracowałam z wieloma przełożonymi, ale gdybym miała wskazać tą najlepszą, byłaby to właśnie ta osoba, która dziś jest moją bezpośrednią liderką. Nie jest jedynie przełożoną - jest także moją Mentorką, która dostrzega mój wysiłek, wspiera w wyzwaniach i w odpowiednim momencie reaguje, gdy spada moja motywacja lub wiara w siebie.
To ktoś, kto potrafi zainspirować, dodać odwagi i przypomnieć, że to, co robię, ma znaczenie. Potrafi też wstrząsnąć, jeśli tego wymaga sytuacja. Przy takiej liderce człowiek nie tylko sie rozwija, ale i czuje, że jest potrzebny. Mam też szczęście pracować w organizacji pełnej inspirujących osób - zarówno przełożonych, jak i współpracowników - od których każdego dnia się uczę i których postawę oraz wiedzę ogromnie doceniam. Każdemu życzę spotkania na swojej drodze takiego lidera i tak wartościowych ludzi wokół siebie.
Co najbardziej lubisz w pracy Menedżerki?
W roli Menedżerki najbardziej cenię to, że mogę realnie kształtować rzeczywistość - wspierać ludzi w rozwoju, udoskonalać procesy i towarzyszyć zespołowi w całym procesie podejmowania decyzji. Najwięcej satysfakcji daje mi obserwowanie, jak praca nad wspólnymi celami wzmacnia zespół: ludzie nabierają pewności siebie, poszerzają swoje kompetencje i odważniej podejmują inicjatywę.
Lubię momenty, w których decyzje podjęte razem sprawiają, że stajemy się bardziej zgrani, skuteczni i gotowi na kolejne wyzwania.
Wierzę, że siła lidera tkwi w umiejętności tworzenia warunków, w których ludzie staja się silniejsi - zarówno jako jednostki, jak i jako zespół.
Dodatkowo praca ta powoduje moje większe zorganizowanie, nie tylko w zawodzie, ale również w życiu prywatnym, a nie jest to wcale proste połączyć pracę, studia oraz organizację życia rodzinnego przy czwórce dzieci. 😉 Choć, gdyby nie wsparcie najbliższych, pewnie byłoby to niewykonalne, za co jestem im wdzięczna.

Co jest najtrudniejsze w pracy Menedżerki?
W pracy Menedżerki największym wyzwaniem jest
podejmowanie trudnych decyzji w odpowiednim momencie – zwłaszcza tych personalnych. Trzeba umieć zachować balans między troską o ludzi, a odpowiedzialnością za cele biznesowe.
Kryzysy wymagają spokoju, odporności psychicznej i odwagi. Wierzę jednak, że to właśnie te sytuacje hartują liderów i wzmacniają zespoły, które im ufają.
Jako doświadczona Menedżerka, jakie rady dasz młodym liderom, będącej na początku drogi zawodowej?
Po pierwsze - słuchaj ludzi.
Zanim zaczniesz mówić im, co mają robić, poznaj ich mocne strony, sposób myślenia i to, co naprawdę ich napędza.
Po drugie – nie bój się podejmować trudnych decyzji.
Zwlekanie z reakcja rzadko pomaga, a często osłabia zespół. Działaj z empatią, ale też z odwagą i w odpowiednim momencie. Czasami decyzje trzeba podjąć tu i teraz.
Po trzecie – rozwijaj siebie tak samo, jak rozwijasz innych.
Lider, który przestaje się uczyć, szybko traci kontakt z rzeczywistością. Każde wyzwanie traktuj jako okazje do zdobycia nowej perspektywy.
I pamiętaj: prawdziwe przywództwo to nie stanowisko, a wpływ, jaki masz na ludzi – zostawiaj ich silniejszych, niż byli, gdy się spotkaliście po raz pierwszy.
Jakbyś miała wybrać jedną osobę z biznesu, która imponuje Ci w roli Menedżera/Menedżerki to kto to by był i dlaczego?
Gdybym miała wskazać jedną osobę, która imponuje mi w roli Menedżera, byłaby to moja obecna Liderka. Nie jest tylko przełożoną — jest Mentorką, która dostrzega mój wysiłek, wspiera w wyzwaniach i reaguje, kiedy spada moja motywacja czy wiara w siebie. Potrafi zainspirować, dodać odwagi, ale też wstrząsnąć, jeśli sytuacja tego wymaga. Dzięki niej czuję, że moja praca ma znaczenie, a ja sama rozwijam się szybciej i pewniej. To osoba, która buduje przestrzeń, w której czujesz się potrzebny i chcesz dawać z siebie więcej.

Jaka jest Twoja największa pasja?
Muzyka, praca i rodzina to trzy filary, które nadają sens mojemu życiu. Muzyka uczy mnie słuchać i tworzyć harmonię. Praca daje przestrzeń do działania, rozwoju i realizacji pomysłów. Rodzina — to mój najważniejszy zespół, źródło wsparcia i motywacji. Wierzę, że dopiero połączenie tych trzech obszarów sprawia, że mogę działać w pełni, z pasją i sercem.
Jak oceniasz dzisiejszą kadrę menedżerską, która Cię otacza? Co byś zmieniła w ich stylu pracy?
Mam ogromne szczęście pracować wśród kadry menadżerskiej, którą cechuje wysoki poziom kompetencji, zaangażowania i odpowiedzialności. Widzę w nich różnorodne style przywództwa, które wzajemnie się uzupełniają i tworzą środowisko sprzyjające wymianie doświadczeń. Doceniam ich otwartość na dialog oraz gotowość do wspierania zespołów w realizacji celów.
Gdybym miała wskazać obszar do rozwoju, byłoby to jeszcze szersze włączanie perspektywy pracowników w procesy decyzyjne oraz większe dzielenie się informacją zwrotną - zarówno tą pozytywną, jak i rozwojową.
Wierzę, że transparentna komunikacja i odwaga w stawianiu pytań mogą dodatkowo wzmocnić zaufanie w organizacji.
Patrząc w przyszłość, marzy mi się, byśmy jako kadra menadżerska jeszcze mocniej inspirowali siebie nawzajem do poszukiwania innowacyjnych rozwiązań, które wspierają ludzi, procesy i realizację strategii firmy.
Co dla Ciebie oznacza „Manage or Die”?
Albo zarządzasz – sobą, ludźmi i sytuacjami – albo inni podejmą decyzje za Ciebie, często w sposób, który Cię wykluczy.
Dziękujemy bardzo!
Agata Wiszniewska - BIO:
Doświadczona Menedżerka w Lidl Polska, z blisko 15-letnim doświadczeniem w zarządzaniu zespołem, w tym ponad 5 lat na stanowisku kierowniczym. Łączy praktyczną wiedzę operacyjną i strategiczną z solidnym zapleczem teoretycznym zdobywanym na studiach. Pasjonatka muzyki, literatury biograficznej oraz malarstwa Zdzisława Beksińskiego — ceni sztukę, która pobudza wyobraźnię, inspiruje i skłania do refleksji. W pracy stawia na harmonijne łączenie efektywności operacyjnej z rozwojem ludzi, z którymi współpracuje. Studentka III roku Zarządzania na Uniwersytecie Dolnośląskim DSW we Wrocławiu.
Chcesz skontaktować się z Autorką, kliknij tutaj.
Jeżeli jesteś Menedżerką lub Menedżerem z doświadczeniem i chcesz podzielić się nim z innymi w ramach naszego cyklu wywiadów, koniecznie napisz do nas kontakt@manageordie.org
Cykl wywiadów prezentowany będzie 1 x w miesiącu w następujących miejscach:
FanPage Manage or Die (Facebook)






Komentarze